Przed tym jak rozpoczęły się głośne rozmowy o klimacie w  Paryżu, europejska branża stalowa zebrała się w Strasburgu na roboczym spotkaniu z europarlamentarzystami, a przede wszystkim przedstawicielami komisji europejskiej. Na zorganizowane z inicjatywy niemieckiego europosła Karla Heinza Florenza spotkanie przyjechali przedstawiciele branży stalowej z niemal wszystkich krajów Unii Europejskiej. Powodem spotkania była wciąż pogarszająca się sytuacja branży stalowej w Unii Europejskiej.

Spotkanie europejskiej branży stalowej z Komisją Europejską nadal nie przyniosło żadnych postulatów. Hutnicy zarzucają politykom, że ich propozycje zmian są nieosiągalne na obecnym poziomie technologicznym oraz szkodzą branży przemysłowej, a szczególnie hutnictwu. Parlamentarzyści przedstawili swoje stanowisko, jednak rzadna rzeczowa dyskusja się nie wywiązała. Na wypracowanie konkretnych decyzji jest czas do 2017.

Według Stefana Dzienniaka obecnie proponowane zmiany spowodują, że system ETS w IV okresie (lata 2021 - 2028) będzie kosztował unijny przemysł hutniczy 34 mld euro w kosztach bezpośrednich i pośrednich, co spowoduje brak rentowności tej branży i zagrożenie utratą 330 tys, miejsc pracy w metalurgii i przemysłach współpracujących.

Za WNP