Rząd zaaprobował 11 sierpnia wprowadzenie ograniczeń w dostawach energii elektrycznej zaproponowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, a przedłożone przez resort gospodarki. Restrykcje potrwają do końca miesiąca, a obowiązywać będą odbiorców o mocy umownej wyższej niż 300 kW.

Z tego powodu kłopoty z utrzymaniem poziomu wytwórczego mogą napotkać fabryki, huty i wielkie zakłady przemysłowe o dużej energochłonności. Centrum Informacyjne Rządu uspokaja, że ograniczenia w żaden sposób nie dotykają odbiorców indywidualnych oraz strategicznych obiektów, jak szpitale, jednostki wojskowe, lotniska itp.

Powodem wprowadzenia restrykcji są utrzymujące się w naszym kraju wysokie temperatury i związane z tym niskie stany wód, utrudniające prowadzenie efektywnego chłodzenia bloków energetycznych. PSE wyjaśnia, że konieczność ustanowienia ograniczeń podyktowana jest kwestią bezpieczeństwa całego krajowego systemu elektroenergetycznego, a brak reakcji na obecną sytuację pogodową wiązałby się z ogromnymi stratami dla narodowej gospodarki.

Widoczne zaczynają być skutki ograniczeń - przykładowo ArcelorMittal zdecydował oredukcji mocy produkcyjnych w zakładach i kompletnym zatrzymaniu pracy dwóch taśm spiekalniczych i dwóch walcowni w Dąbrowie Górniczej. Podobne kroki podjęły także Kompania Węglowa, Jastrzębska Spółka Węglowa, Impexmetal oraz KGHM Polska Miedź.

za puds, wnp